Tutaj jesteś Kultura i oświata Kolejny (k)rok w chmurach

Aktualności - Kultura i oświata

24-09-2018

Kolejny (k)rok w chmurach

Zdjęcie Artykułu

Po raz piąty kolejna grupa 25 uczniów Zespołu Szkół im. Kajetana hr. Kickiego w Sobieszynie po przejściu procedury kwalifikacyjnej wzięła udział w szkoleniu spadochronowym.

W środę, dwunastego września przyjechaliśmy na lotnisko Aeroklubu Lubelskiego w Radawcu. Następnego dnia od rana rozpoczęło się szkolenie teoretyczne i przygotowanie naziemne. Zakończyło się czwartkowym testem teoretycznym i sprawdzianem praktycznym w piątek. Wszyscy zaliczyli ten etap. Oprócz szkolenia spadochronowego zrealizowaliśmy (zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami) dodatkowe zajęcia z obsługi sprzętu wspinaczkowego,strzelectwa, „zielonej” taktyki i musztry. Niestety, pogoda nas nie rozpieszczała i na pierwsze skoki musieliśmy poczekać do niedzieli. Ten czas spożytkowaliśmy na naziemne „szlifowanie” umiejętności potrzebnych podczas skoków.  22 uczniów, którzy cierpliwie doczekali niedzieli na lotnisku wykonało od jednego do trzech skoków. Pozostałe do wykonania skoki zrealizujemy podczas kolejnych wyjazdów do Radawca.
 
Opiekun grupy spadochronowej: Romuald Witamborski

Po szkoleniu spadochronowym napisali:

Zuzanna Kozieł: na jednym z na jednym z portali znalazłam wpis Aleksandra Sowy, z którym w pełni się  identyfikuję: Chwila tuż przed skokiem jest wyjątkowa. Ma w sobie coś bezczelnego. Strach, nadzieję i nieopisany magnetyzm. I ten perwersyjny pierwiastek. Bo dalej już nie ma odwrotu (…), a od siebie dodam, że  Trzeba przełamać wszystkie swoje blokady w głowie, aby wykonać ten decydujący, pierwszy skok. (…).
W tym momencie z czystym sercem mogę powiedzieć, że była to jedna z moich najlepszych decyzji w życiu.

Aleksandra Klępka: Uważam, że to co wydarzyło się w niedziele (16.09.2018) było przygodą naszego życia, jak również sprawdzianem naszej przyjaźni. Dokonaliśmy rzeczy (skoku), które dla zwykłego śmiertelnika są tylko marzeniem. Skok ze spadochronem jest sprawdzeniem swojej odporności, sprawności i odwagi jak również zaufania dla osób pomagających w dokonaniu tego wyczynu. Jestem wdzięczna wszystkim, którzy przyczynili się do mojego uczestnictwa w tym programie. Życzę takiej adrenalinki wszystkim moim przyjaciołom ze szkoły

Mateusz Magnuszewski: Z dnia na dzień stres mijał czułem się świetnie , wiedziałem co zrobić gdy zdarzy mi się coś złego.Gdy przyszedł oczekiwany dzień skoków trochę sie obawiałem.Gdy wsiedliśmy do samolotu cieszyłem się że to ten dzień (…) dałem radę!!!! Chciałbym to powtórzyć jak najszybciej

Daniel Kraszewski: ma początku nie czułem stresu do momentu założenia spadochronu.  Pierwszy skok sam w sobie nie był najgorszy.( ..) Radość po wylądowaniu niesamowita!!! Mega banan na twarzy

Natalia Wawer: Sporty ekstremalne, czemu nie? ‌Jednym z nich są skoki spadochronowe, które były dla mnie cudownym przeżyciem. Nie zaprzeczę, że lubię uczucie, kiedy krew płynie szybciej, a serce bije w przyspieszonym tempie. Tego właśnie doznałam na lotnisku sportowym w Aeroklubie Lubelskim. Po wejściu do samolotu trochę się zestresowałam, ale mimo to nie mogłam się doczekać komendy ,,skok” od instruktora. Wzbijając się podziwiałam widoki przez szybkę czy otwarte drzwi ,,Antka”, ale o wiele lepsze były te po otwarciu czaszy. Po kilku dniowych wykładach nie miałam problemu z sytuacją awaryjną. Przytrafił mi się tylko kujawiak. Niezapomniany momentem to ten, kiedy podczas wytrącenia wysokości wiatr uniósł mnie w górę co spowodowało dłuższy czas lądowania. Mogłam wtedy dłużej popatrzeć na piękno natury. Podsumowując moim zdaniem skoki były niezłą przygodą na rozpoczęcie roku szkolnego, ale teraz trzeba wrócić do rzeczywistości. W przyszłości chcę skoczyć jeszcze kilka razy, a może nawet z większej wysokości. Polecam skoki osobom które chcą przełamać swój lęk czy doznać przygodę życia.

Więcej zdjęć na fb

Relacje uczniów zebrał: Wojciech Niedziółka

Kolejny (k)rok w chmurach

Powrót