Tutaj jesteś Kultura i oświata Policjanci w służbie historii

Aktualności - Kultura i oświata

06-03-2019

Policjanci w służbie historii

Zdjęcie Artykułu

Po warsztatach organizowanych przez lubelski Oddział Instytutu Pamięci Narodowej i KW Policji w Lubinie przyszedł czas na Żywą lekcję historii w której uczennice Zespołu Szkół im. Kajetana hr. Kickiego w Sobieszynie: Martyna Markiewicz, Natalia Wawer i Aleksandra Matraszek przypomną lokalnej społeczności postać sierż. Wacława Kundzicza- żołnierza, policjanta, a w trakcie II wojny granatowego policjanta, któremu wielu z mieszkańców Ryk zawdzięcza swoje życie. Będąc członkiem AK ostrzegał lokalną społeczność przed grożącym im niebezpieczeństwem.

W ramach ogólnopolskiego projektu „Policjanci w służbie historii”,  uczennice miały za zadanie przygotować 3-minutowy film przybliżający sylwetkę lokalnego bohatera, wyznaczyć miejsce pamięci z nim związane i opowiedzieć lokalnej społeczności o Jego losach. Podsumowanie projektu, które odbędzie się 7 marca w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w Rykach,  splata się z 100 rocznicą powołania tej formacji.

Wojciech Niedziółka

Opowiemy Wam o Kundziczu
    

Mimo, że Wacław Kundzicz nie jest związany bezpośrednio z Ziemią rycką poczyniliśmy, go bohaterem naszych rozważań. W trakcie XX-lecia międzywojennego jako żołnierz gen. Hallera uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej, a do Ryk trafił w początkach II wojny światowej.

Dzieciństwo

Wacław Kundzicz urodził się 29 maja 1899 roku w Michałowie, niedaleko Białegostoku. Jego rodzicami byli Jan i Maria. Na temat jego rodzin wiemy niewiele, choć od Jego Rodziny uzyskaliśmy wiele materiałów archiwalnych, to możemy stwierdzić, że wychowanie patriotyczne, które uzyskał w domu sprawiło, że zgłosił się jako ochotnik do nowo tworzonego Wojska Polskiego.

Swoją przygodę z mundurem rozpoczął 15 listopada 1917 roku w Armii Hallera w 43 Pułku Strzelców Legionów Bajończyków.

Bohater wojny polsko-bolszewickiej

Lokalna społeczność, doskonałe pamięta, że przełomowa dla wojny 1920 r. kontrofensywa rozpoczęła się w Moszczance, jednak sukces „manewru znad Wieprza” nie byłby możliwy, gdyby nie oddziały polskie, które zaatakowały wojska bolszewickie na północy kraju. W materiałach otrzymanych od rodziny odnajdujemy informacje, że Kundzicz w latach 1919-1920 uczestniczył w bitwach pod Łuckiem, Równem, Kijowem.

Odznaczenia

Korzystając z książek znalezionych w lokalnych bibliotekach i pozyskując informacje od Andrzeja Cieśli (www.dawne-ryki.pl), wiemy że sierż. Kundzicz był wielokrotnie odznaczany. Mirosław Sulej w publikacji Marian Bernaciak „Orlik”; Biografia wskazuje naszego Bohatera jako: kawalera Krzyża Walecznych, Croix de Guerre oraz Medalu Niepodległości za czyny bohaterskie i zasługi podczas walk o niepodległość Polski w latach 1917-1921. Akta odznaczeniowe znajdują się w Centralnym Archiwum Wojskowym. W przesłanych przez Rodzinę materiałach odnajdujemy jeszcze inne informacje dotyczące odznaczeń. Syn i wnuczkowie bohaterskiego sierżanta wskazują, że był on również nagrodzony: Medalem Polska Obrońcy Swemu, Brązowym Krzyżem Zasługi i Medalem za Długoletnią Służbę.

W służbie lokalnej społeczności

Po wybuchu II wojny światowej Armia Krajowa skierowała sierż. Kundzicza do Ryk do służby w „granatowej policji”. Przeważyły o tym następujące aspekty: doskonale znał język niemiecki, budząc zaufanie wśród Niemców był doskonałą „wtyczką” dla lokalnych struktur Armii Krajowej.

W Encyklopedii Ryk, jak i w innych publikacjach odnajdujemy, że dzięki jego ostrzeżeniom wielu mieszkańców Ryk i okolic uniknęło aresztowań. Wacław Kundzicz „kanałem strażackim”  poprzez Ludwik Kuchnio, i Henryk Łagowski, przekazywał informacje o grożących pacyfikacjach lub zbieraniu przez Niemców kontyngentów.

Zginął na służbie

Dzięki rozmowie z Tadeuszem Kucharskim, który w realizowanym przez nas projekcie zgodził się być świadkiem historii dowiedzieliśmy się o okolicznościach śmierci Kundzicza, który wg relacji zginął w Lesie Postołą w pościgu za pospolitym przestępcą. Ranny zmarł w szpitalu w Puławach. Jego pogrzeb, jak wskazują zdjęcia przesłane przez Rodzinę i udostępnione przez Krystiana Pielachę zgromadził wielu mieszkańców lokalnej społeczności.

Sierżant Wacław Kundzicz pochowany został na cmentarzu przy Królewskiej, uczczony za niesioną pomoc pomnikiem ufundowanym przez mieszkańców Ryk. W okresie PRL napisy zamalowano czarna farbą, której ślady jeszcze do dziś widnieją na pomniku.  

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych już po raz drugi zaciągniemy honorową wartę zapalając na grobie BOHATERA- biało czerwone znicze pamięci.

Zdjęcia z pogrzebu Wacława Kundzicza, jak i fakt, że społeczność Ryk ufundowała Jego nagrobek, utwierdza nas w przekonaniu, że nasz bohater to „POLICJANT w SŁUŻBIE HISTORII”

Martyna Markiewicz, Natalia Wawer, Aleksandra Matraszek

Serdeczne podziękowanie za pomoc w realizacji projektu kierujemy do: Komendantów i funkcjonariuszy KP Policji w Rykach, Tadeusza Kucharskiego, który opowiedział nam o okolicznościach śmierci sierż. Kundzicza, Andrzeja Cieśli za przesłane materiały i Krystianowi Pielacha za udostępnione zdjęcie. Realizacja projektu nie byłaby możliwa bez wsparcia otrzymanego od Rodziny Kundzicza, którą odnaleźliśmy w Białobrzegach.

W projekcie udział wzięły; Martyna Markiewicz, Aleksandra Matraszek i Natalia Wawer. Opiekunem grupy jest: Wojciech Niedziółka




Policjanci w służbie historii

Powrót